Przepis na dietetyczne Brownie w dwóch wersjach: na mięśnie lub spalanie

Kochasz Brownie, ale jesteś na diecie? Mamy dla Ciebie dobrą wiadomość, Brownie z naszego przepisu możesz jeść do woli, tutaj łakomstwo popłaca.

 

 

 

Orzechy i pestki na wielkie mięśnie

 

Już sama baza zrobiona z jajek, masła, jagód goji oraz bananów wygląda nieziemsko i nawet z daleka zapowiada się przepysznie. Jeżeli dosypiemy do tego wszystkiego jeszcze odrobinę surowego kakao, które dostarczy nam energetycznego kopa. Teraz czas na dodatkową porcję jajek, które są świetnym źródłem białka, oraz orzechy i pestki będące porcją niezbędnych tłuszczów. Warto wspomnieć iż potas zawarty w bananach uchroni nasze mięśnie przed skurczami szczególnie po wysiłku, natomiast pestki z dyni świetnie wpływają na sen, co ułatwi nam zasypianie. Naprawdę ciężko oczekiwać czegoś więcej od jednego ciastka.

 

Składniki:

 

  • Mąka pszenna (200g)

  • Surowe kakao (50g)

  • Soda oczyszczona (1 łyżeczka)

  • 2 banany

  • Mleko (100ml)

  • 3 jajka

  • Masło (100 g)

  • Jagody goji (35g)

  • Olej rzepakowy (1 łyżka)

  • Szczypta soli

 

Dodatki:

 

  • Orzechy laskowe (65g)

  • Pistacje (65g)

  • Zmielone pestki dyni (65g)

 

Przepis na 12 porcji:

 

  1. Forma do pieczenia: Formę o średnicy 22cm należy dokładnie wyłożyć papierem do pieczenia, następnie wysmarować go 1 łyżką oleju rzepakowego.

  2. Baza: Do miski wsyp mąkę, kakao oraz sodę oczyszczoną i dokładnie wymieszaj. Dodaj sól, pokruszone orzechy i zmielone pestki dyni. Teraz zrób wgłębienie na środku miski.

  3. Mieszanie: Masło należy roztopić w garnku, a następnie zdjąć z ognia i dodać mleko. Wlej przygotowaną wcześniej masę jajeczną, dodaj zgniecione banany oraz jagody goji. Pamiętając by cały czas mieszać.

  4. Ciasto: Masę przelej do mąki i wyrób gęste ciasto. Kiedy będzie gotowe przełóż je do formy na końcu wyrównując łyżeczką. Teraz wstaw do piekarnika rozgrzanego do 200°C na około 30 minut. Kiedy ciasto wystygnie, możesz je pokroić.

 

Wartość energetyczna:

 

Kcal: 280

Białko: 10

Węglowodany: 20

Tłuszcze: 18

 

 

 

 

Spalaj tłuszcz za pomocą pieczenia

 

Zjadając Brownie w coffee-shopie, które wręcz nie może obejść się bez obowiązkowego latte w jednej chwili pochłaniamy około 450kcal. To naprawdę może zrujnować każdy plan żywieniowy. Korzystając z naszego przepisu przyjmiesz zaledwie 145kcal, kolosalna różnica prawda? Surowe kakao nie tylko wpływa na smak, ale także przyśpiesza spalanie tłuszczu. Śliwki natomiast zapewnią solidną porcję białka oraz błonnika, stabilizując poziom cukru we krwi i dając uczucie sytości na długo. Dodaj do tego wszystkiego jagody goji a Twoja masa mięśniowa dostaną odpowiednią ochronę podczas utraty wagi. Może ciasteczko?

 

Składniki:

 

  • Puszka czarnej fasoli (400g)

  • Miód (35g)

  • Surowe kakao (30g)

  • Mąka pełnoziarnista (180g)

  • Szczypta soli

  • 1½ proszku do pieczenia

  • 2 szklanki wody

 

Dodatki:

 

  • Śliwki (50g)

  • Jagody goji (50g)

  • Owies (80g)

 

Przepis na 12 porcji:

 

  1. Rozgrzewanie: Piekarnik rozgrzej do 180°C. Odsączoną i opłukaną wcześniej fasolę wrzuć do blendera wraz z suszonymi śliwkami i zblenduj na gładką masę. Na konie dolej szklankę wody.

  2. Miksowanie: Miód, jagody goji, owies, mąkę, kakao, sól, proszek do pieczenia również należy zblendować i dodać kolejną szklankę wody.

  3. Forma do pieczenia: Formę o średnicy 22cm wyłóż dokładnie papierem do pieczenia i natłuść olejem rzepakowym. Wcześniej przygotowaną masę przełóż do formy łyżką i wyrównaj.

  4. Pieczenie: W rozgrzanym piekarniku piecz ciasto przez 30minut. By wiedzieć czy Brownie jest już gotowe wbij wykałaczkę w środek, jeżeli wyjmiesz czystą to znaczy, że gotowe. Teraz tylko trzeba ostudzić i można jeść

 

Wartość energetyczna:

 

Kcal: 145

Białko: 6

Węglowodany: 26

Tłuszcze: 1,8

Zagłosuj

6 points
Upvote Downvote

Total votes: 6

Upvotes: 6

Upvotes percentage: 100.000000%

Downvotes: 0

Downvotes percentage: 0.000000%

2 Komentarze

Zostaw Komentarz
  1. Sprawdzone! Polecam z czystym sumieniem, odponad 2 miesięcy co weekend na nasz stół wjeżdża brownie w wersji dietetycznej. Próbowałem wcześniej jeszcze dwój innych przepisów jednak połowa była do wyrzycenia, dlatego tutaj podchodziłem z dużym dystanesm. Jednak przepis okazął się strzałem w 10. Dzieci i żona co piątek przypominają, żebym w sobotę nie zapomniał crobić ciasta

    • Cieszymy się niezmiernie i zachęcamy do wypróbowania reszty przygotowanych przez nas przepisów, gdyż wiadomo nie od dziś, że monotonia z czasem staje się nudna.
      Życzymy smacznego 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *